Nowymi językami mówić będą

Nowymi językami mówić będą

Daniel Kalinowski 03 października 2016

Fenomen mówienia innymi językami nieustannie domaga się ponownej analizy. Dla osób, które otrzymały ten charyzmat jest on dowodem na bycie obdarowanym przez Ducha Świętego. Czasami w osobach postronnych, szczególnie tych nienależących do ruchu zielonoświątkowego, języki budzą niepokój i pytania o ich naturę.

Nie chcę w tym miejscu udzielać zbyt wielu odpowiedzi, to Bóg przekonuje. Chciałbym za to opowiedzieć o tym co dzieje się „w tle”. Ale przedtem jeszcze zdefiniujmy pojęcia. Możemy mówić o glosolaliach, czyli o modlitwie w niezrozumiałym języku, który często przypomina zbitki różnych sylab, ale możemy też mówić o xenolaliach (xenos – obcy), tzn. o swobodnym używaniu języka, którego się wcześniej nie uczyło do modlitwy i ewangelizacji.

Pierwszym miejscem w Piśmie Świętym, które wspomina o językach jest fragment Księgi Izajasza 28,11: „Zaiste, przez jąkających się i mówiących obcym językiem przemówi do tego ludu Bóg”. W prawdzie Pan już przemawiał przez jąkającą się osobę – Mojżesz mówił o sobie, że miał „ciężką mowę” i „ciężki język”. Nie raz także Bóg używał obcych ludzi, aby przemawiali słowami proroczymi do Jego ludu – można wspomnieć chociażby Bileama. Jednak w ani jednym z tych przypadków nie były to glosolalia czy xenolalia. To się miało zmienić wraz z wylaniem Ducha na wszystkich ludzi.

Dzieje Apostolskie w drugim rozdziale opisują dobrze nam znane, ale wciąż niesamowite wydarzenie. Bóg postanawia udzielić Ducha proroczego wszystkim ludziom. Może to intencja autora, a może Boży zamysł, ale jeśli przyjrzeć się okolicznościom towarzyszącym temu wydarzeniu, można odnieść wrażenie, że tak na prawdę stało się wtedy coś dużo większego niż samo wylanie Ducha. Porównajmy ten opis z opisem poświęcenia Świątyni Izraela, który możemy znaleźć w Drugiej Księdze Kronik w rozdziałach od 5 do 6. Zauważmy w nim pewne drobne szczegóły. Po pierwsze 120 kapłanów dmących w trąby było zebranych na miejscu (2Krn 5,12); ich liczba symbolizuje pełnię narodu Izraelskiego, byli reprezentantami wszystkich 12 plemion izraelskich. Po drugie, w czasie, gdy trwało śpiewanie Psalmu (tego samego, który my do dziś śpiewamy w naszych zborach!), budynek napełnił się obłokiem chwały Bożej. Po trzecie, gdy Salomon skończył się modlić, nagle z nieba spadł boski ogień, który strawił ofiary znajdujące się na ołtarzu (2Krn 7,1).

A teraz zobaczmy jak opis autor Dziejów Apostolskich czyni aluzje właśnie do tych trzech szczegółów, o których czytamy w Księdze Kronik; a trzeba wiedzieć, że za pomocą aluzji Pismo Święte mówi najważniejsze rzeczy. Po pierwsze, w tym dniu, gdy Piotr głosił kazanie, zebrało się przed nim „około stu dwudziestu osób” (Dz 1,15). W tej liczbie ponownie skrywa się reprezentacja wszystkich plemion izraelskich (w Jerozolimie przebywało wtedy mnóstwo Żydów, którzy przybyli do niej, jak co roku, na święto Paschy). Po drugie, w dniu zielonych świąt, pomieszczenie, tak zwana górna izba, napełniło się obłokiem chwały Bożej. Po trzecie, zebranym ukazały się „języki jakby z ognia” i usiadły na każdym z nich. Był to symbol przyjęcia przez Boga ofiary ich modlitwy, tak samo jak wcześniej przy poświęceniu Pierwszej Świątyni. Tak więc, Dzieje Apostolskie mówią nie tylko o wylaniu Ducha, ale o ustanowieniu nowej Świątyni, Świątyni duchowej! A języki były tego potwierdzeniem. Można w tym miejscu zauważyć, że języki, o których czytamy były językami wówczas używanymi na ziemi.

Języki nie stały się jednak mile widzianym elementem chrześcijańskiego nabożeństwa. Chyba za sprawą Koryntian zaczęły być kojarzone ze zwiastunem problemów i z tego powodu zawsze były tępione. Już w II w. n.e., gdy języki pojawiły się wśród członków sekty montanistów, hierarchia kościelna przyjęła wrogi, wręcz agresywny ton. Autorzy chrześcijańscy często pisali, że języki były znakiem tylko dla pierwszego pokolenia i nie należy już ich oczekiwać.

Wiedza o darze języków nie była ograniczona tylko do chrześcijaństwa. Wspominają o niej także żydowscy uczeni: „z prorokami Bóg komunikował się pełną mową, językiem świętości, w którym chwalą Go aniołowie” (Genesis Rabba, midrasz z III w. n.e.). Przez długi okres względnej stabilności języki były słyszane z rzadka. Pojawiały się ponownie, gdy na arenie historii dochodziło do znaczących zmian w Kościele. Jeszcze Tomasz z Akwinu uznawał języki za narzędzie misyjne i nie spodziewał się ich już w swoich czasach – uznał, że skoro Kościół mówi już wszystkimi językami, to dar języków nie jest już niepotrzebny. Ale już w XV w. Morawianie (Bracia Czescy) często modlili się w innych językach, o czym donosili zaniepokojeni obserwatorzy. Potem w XVI w., w okresie wyłonienia się kościołów protestanckich, języki pojawiły się u anabaptystów, w odłamie chrześcijaństwa prześladowanym nawet przez Lutra i Kalwina. To tylko niektóre przykłady, jednak w rzeczywistości w każdym okresie rozwoju Kościoła, ktoś, gdzieś modlił się na językach.

Dla zielonoświątkowców najważniejszy był przełom wieku XIX. W sylwestrową noc 31 grudnia 1900 roku w pewnej małej szkole Charlesa F. Parhama w Topece doszło do niepozornego wylania Ducha Świętego. Agnes Ozman mówiła i modliła się w języku chińskim przez trzy dni i trzy noce. Skupiając się jedynie na datach i imiona przegapilibyśmy sens tego wydarzenia. Oto bowiem właśnie w tym okresie Bóg ponownie uniżył się i przemówił do swojego ludu obcym językiem przez najbardziej uciśnionych ludzi w Ameryce. W 1906 roku w Los Angeles wybuchło przebudzenie, które kierowane było przez czarnoskórych braci i siostry. Języki stały się potwierdzeniem, niejako przyjęciem ofiary jaką czarnoskórzy ponosili przez lata niewolnictwa w Ameryce. Od tamtego czasu, liczba zielonoświątkowców na świecie urosła do około 500 milionów.

 


dar jezykowDaniel Kalinowski jest autorem książki „Nowymi językami mówić będą", którą objęliśmy patronatem medialnym Niebo i Ziemia.

Pożegnalne słowa Pana Jezusa do uczniów stały się początkiem nowego rodzaju duchowości, którą obecnie nazywamy duchowością pentekostalną. Charakteryzuje się ona między innymi korzystaniem z darów duchowych, szczególnie z daru mówienia innymi językami.

"Nowymi językami mówić będą" to książka, która poświęcona jest właśnie temu nadnaturalnym zjawisku. Dowiesz się z niej, które osoby z historii Kościoła praktykowały ten dar oraz przeczytasz teksty źródłowe mówiące na ten temat.

Serdecznie polecamy. Szczegóły na www.darjezykow.pl

  • TAGI: Dary Duchowe | Duch Święty | Dzieje Apostolskie | Kościół pierwotny | Przebudzenie | Zielonoświątkowcy
Daniel Kalinowski

Autor: Daniel Kalinowski

Jego pasją jest studiowanie Pisma Świętego. Skończył teologię na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej (2009) i na Uniwersytecie Bangor w Wielkiej Brytanii (2012), jest doktorantem na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej, wykłada w Wyższej Szkole Teologiczno-Społecznej (od 2010) i jest redaktorem naczelnym czasopisma naukowego „Studia Theologica Pentecostalia”.


© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie zamieszczanych treści bez zezwolenia zabronione.