Jaka wizja małżeństwa przedstawiona jest na kartach Starego i Nowego Testamentu? Czy właściwie odczytujemy sens biblijnych opisów dotyczących relacji między małżonkami?
Ja i ty – każdy ma swoją opowieść, ciągnącą się jakby bez końca, ale czy nudną? O, co to, to nie! Każdy ma swój sposób na to, jak tę opowieść urozmaicić, żeby się ciekawie żyło.
W tym tygodniu nie napiszę o: historii i technikach łucznictwa wojennego, ani o mononukleozie, która wstrzymała mnie od pisania przez trzy tygodnie, ani o Ani, ale o… dzieciach, synach, ściślej mówiąc.
Pastor Marek wspomniał dziś w kazaniu o swojej randce z żoną: – Nie przeprowadziliśmy żadnej ważnej narady, nie mówiliśmy o przyszłości naszych dzieci, nie rozwiązaliśmy żadnych problemów, które nas dręczą, po prostu…
Z niecierpliwością oczekuję tych przełomowych chwil, które pozwolą mi powiedzieć: - Tak, stało się, doświadczyłem tego, przetrwałem, kocham sobie nadal i wcale nie popełniłem tych wszystkich błędów, o których żeście wszyscy opowiadali.