Łaska jest tak obrazoburcza. Uświadamia, że niczego temu niezwykłemu Bogu nie zdołam udowodnić, że nie mam żadnego asa w rękawie. A to tak upokarza! Do tego stopnia, że często budzi wrogość, czy wręcz nienawiść. Dlatego wielu wznosi ku niebu zaciśnięte kłykcie, wykrzykując coś w stylu: „Ja tutaj się nie prosiłem i dlatego o nic nie będę do Ciebie skamlał…”